Dieta wykluczająca

bogactwo2Dieta wykluczająca, dieta eliminacyjna, dieta paleo – polegająca na eliminacji jakiegoś składnika lub kilku składników.  W przypadku niektórych chorób osoba musi sporo składników wyeliminować, żeby się dobrze poczuć. Wtedy wyrzeczenia sa większe. Warto wybierać dla naszego organizmu to, co mu służy.

Dieta eliminacyjna jest ważnym elementem diagnostyki, żeby sprawdzić czy się lepiej poczujemy. Jest jedyną metodą leczenia, jeśli chodzi o alergie pokarmowe. Od strony leczenia objawowego są inne metody.

Wszelakie alergie mają źródło w alergiach pokarmowych, nieważne czy alergenem jest kurz czy pyłki czy sierść zwierzęca itp. Geneza alergii jest taka, że pojawia się jakiś element wyzwalający czyli czynnik chemiczny.

Dziś przy alergiach mówi się dużo o glutenie. Gluten jest białkiem roślinnym. Główne źródło to pszenica, jęczmień, żyto. W chlebie żytnim na zakwasie też jest gluten, jest go mniej  i dzięki zakwasowi nie  podrażnia jelit.

Dzisiejsza pszenica przemysłowa nie jest najzdrowsza – produkcja jej jest nastawiona na zysk i musi być przystosowana do maszyn, które wyrabiają masę chlebową. Gluten ma kilka frakcji, jedna z nich ta najbardziej kleista jest niezwykle pożądana dla maszyn. Świetnie się robi makaron, klei pierogi przy pomocy maszyn, piecze puchaty wielki chleb, ale nie jest to dobre dla naszych jelit.

Jest jeszcze inna frakcja glutenu, która jest głównie przyczyną celiakii czyli uczulenia i zniszczenia nabłonka jelit.

Podczas trawienia białek pszenicy powstaje substancja, która  rozszczelnia jelita. Jelita stają się dosłownie przepuszczalne. Typowym testem na szczelność jelit jest test buraczkowy. Buraczki  mają intensywny barwnik i jeśli przenika on do moczu  po zjedzeniu buraczków na gęsto, mocz ma kolor czerwonawy. Oznacza to, że jelita są nieszczelne. Masz więc problem. Wszelkie toksyny przenikają bowiem do krwi zanieczyszczając ją i prowadząc do różnego typu zakażeń.

86377-dieta-bez-pszenicy-william-davis-1

„Dieta bez pszenicy” William Daves to fantastyczna lektura na zimowe wieczory. Kupiłam ją w Biedronce po przecenie!!!!!!  Autor dokładnie wyjaśnia, dlaczego pszenica, z której od wieków piekło się chleb i był on podstawowym produktem w żywieniu, dziś jest produktem szkodliwym dla naszych jelit.   Dzięki zastosowaniu tej diety w ciągu 3 miesięcy schudłam 8 kg, aczkolwiek nie był to główny cel. Głównym celem było wyleczenie problemów jelitowych.

Zaczęłam od tego, że wykluczyłam wszystko oprócz mięsa (mięso z dobrego źródła tzn. od gospodarza)  i warzyw. W tym mieściły się również rosołki z drobiu, oczywiście nie marketowego. Następne kroki polegały na stopniowym wprowadzaniu co tydzień nowych pojedynczych produktów lub grupy produktów. Mój organizm, a szczególnie jelita dawały mi sygnały, czy służą mi dane produkty. Przykładowo:  wprowadziłam po 2 tygodniach warzywa psiankowe czyli ziemniaki, pomidory i paprykę. Warzywa psiankowe też należy spożywać rzadko. Dlaczego?  to wyjaśnia autor książki.  Po tygodniu znowu wprowadziłam jajka. Następny tydzień to nabiał, z którym należy bardzo ostrożnie. Raczej w grę wchodziły jogurty lub ser wiejski od gospodarza, mleko w ogóle odstawiłam.Modne odchudzanie

Dziś jem wszystkie warzywa, nawet fasola nie przyniosła objawów wzdęć czy kruczenia w jelitach.  Aczkolwiek z fasolą trzeba uważać, ponieważ fasola posiada substancje prozapalne,  które na wiele osób działa tak jak gluten.   Szczególnie wtedy, gdy w organizmie jest jakiś stan zapalny, np w przypadku choroby tarczycy hashimoto.

Nadal nie spożywam glutenu, jem niewiele chleba, najwyżej 2 kromki dziennie,  ale chleba żytniego na zakwasie.

Czy tęsknię za chlebem? Okazało się, że wiele produktów smakuje doskonale bez chleba, a samopoczucie jest fantastyczne. Ustąpiły niektóre objawy chorobowe związane całkiem z innymi dolegliwościami.

Elementem diety było również spożywanie kwasu burakowego w ilości  pól szklanki dziennie na czczo, a także wspomożenie jelit dobrym błonnikiem rozpuszczalnym, który produkowany jest  z  cykorii. Jego  zadaniem było odżywienie  bakterii jelitowych.

Oczywiście byłam pod opieką świetnego dietetyka, mój światopogląd na ten temat rozszerzyła również  książka, o której wspomniałam wcześniej.

Wspomnę jeszcze, że pożądanym suplementem w tej kuracji jest woda z dobrego filtra.

 

 

 

 

Podziel się tym wpisem ze znajomymi:
  • Facebook
  • Google Buzz
  • Internetmedia
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • del.icio.us
  • Twitter
  • Poleć
  • Mój biznes
  • Wykop
  • Grono.net
  • Yigg
Otagowany , , , .Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge